Optymizm mimo kryzysu
29/05/2009Wyniki badania gemiusReport “Finanse i plany finansowe internautów”, marzec - kwiecień 2009, dotyczącego nastroju ekonomicznego polskich internautów w obliczu kryzysu finansowego.
Wyniki badania gemiusReport “Finanse i plany finansowe internautów”, marzec - kwiecień 2009, dotyczącego nastroju ekonomicznego polskich internautów w obliczu kryzysu finansowego.
“Ofiar ery Internetu” poległo już wiele. Wydawało się, że tradycyjne usługi pocztowe jako pierwsze przyjęły cios nowych czasów i odchodzą w zapomnienie przy akompaniamencie lamentów nad zanikiem sztuki epistolarnej. Tymczasem przed korespondencją w stylu retro być może maluje się bardziej optymistyczna przyszłość, a wszystko właśnie dzięki Internetowi.
Internet to krwiobieg społeczeństwa informacyjnego. Brak dostępu do Sieci oznacza społeczne, ekonomiczne i intelektualne wykluczenie. Wydawałoby się, że oferowanie dostępu do Internetu to dzisiaj złoty interes. Jak jest naprawdę?
“Klient jest królem, a najwyższej klasy obsługa klienta ma dla nas kluczowe znaczenie” - tak brzmią deklaracje przedstawicieli wielu firm, niezależnie od reprezentowanej przez nich branży. Rzeczywistość często jednak przeczy takim zapewnieniom. Lepszą opinię na temat poziomu troski o klienta w firmie mają dyrektorzy niż eksperci ds. kontaktów z klientami. Menedżerowie generalnie przeceniają wysiłki podejmowane w tym zakresie.
Wykorzystanie w hasłach reklamowych dwuznaczności słów i wyrażeń to popularny zabieg. Charakterystyczne reklamy dyskontu Biedronka, nie wspominająć o obecnej kampanii Tesco, o Żubrze czy o dawnych reklamach Żywca, bazują właśnie na takim elemencie kreacji. Wprowadzają humor, zmuszają odbiorców do myślenia i bawią się ich skojarzeniami. Jednak aby taka reklama spełniła swoje funkcje, należy wywołać u odbiorów odpowiednie skojarzenie. Zabawa słowem nie powinna nieść negatywnych konotacji, trącać potocznością czy ocierać się o stereotypy, szczególnie kiedy dotyczy reklamy społecznej.
Wydajesz sporo pieniędzy i tworzysz fantastyczny viral, którego komentatorzy nie mogą się nachwalić. A on nie dość, że ma stosunkowo niską oglądalność, to jeszcze jest brany za dzieło twojej najgroźniejszej konkurencji. Ten koszmarny sen marketera spełnił się w przypadku francuskiej firmy Conforama i jej powietrznego desantu mebli na Paryż.
Trafna lokalizacja, przystępna oferta i mała awaryjność - z pozoru przejrzyste determinanty sukcesu czynią jednak z tzw. sprzedaży vendingowej dość wymagającą branżę. Te rynki, które osiągnęły już punkt nasycenia, otwierają się na nowoczesne osiągnięcia technologiczne i ekologię, pozostałe - w tym polski - wciąż mają miejsce na nawet znaczną liczbę kolejnych automatów, lecz nie powinny rezygnować z podpatrywania innowacji wprowadzanych przez liderów. Takich jak zaprezentowana podczas tegorocznego Consumer Electronics Show maszyna sprzedająca z dotykowym ekranem.