Śmierć w reklamie (nie) nadejdzie jutro
Z dwóch podstawowych instynktów człowieka pierwszy - prokreację, rozumianą jako popęd seksualny, wykorzystuje się w przekazie reklamowym bezustannie. Drugi, czyli śmierć, stanowi największe tabu współczesnego marketingu. Nieliczne kreacje dotykające tego aspektu ludzkiej egzystencji albo są wycofywane z emisji w atmosferze skandalu, albo uznawane za absurdalny żart, czarny humor. Reklama obiecuje lepsze życie: większą atrakcyjność czy większe bezpieczeństwo, unikając tematu nieuchronnego końca naszej ziemskiej wędrówki.
Sprawdź podobne wpisy: