Who watched the Watchmen?

Podobno prawdziwa sztuka - także filmowa - obroni się sama. Jednak we współczesnej kulturze przesytu komunikatów medialnych, której zdezorientowani odbiorcy błądzą w gęstym lesie kinowych propozycji, trudno wyobrazić sobie obraz, którego wejściu na rynek nie towarzyszyłaby choćby skromna kampania marketingowa. W wypadku zaś hollywoodzkiej superprodukcji, obliczonej na wielki sukces komercyjny - zrealizowana z rozmachem promocja stanowi często nie tylko atrakcyjne widowisko dające przedsmak filmowych emocji, ale staje się dziełem samym w sobie.


Sprawdź podobne wpisy:

  • No related posts

Zostaw komentarz