Wielkoformatowy digital signage
Pewien ważny prezes kazał uszyć sobie ubranie. Wybrał materiał, a ponieważ był on piekielnie drogi, zażyczył sobie garnitur o trzy rozmiary za duży. Prezes wydał majątek, a teraz przydeptuje nogawki, rękawy wpadają mu do zupy, w nowym garniturze trudno się poruszać, dobrać coś, co do niego pasuje… Gdzie tu logika? Nie ma jej, rzecz jasna - i niestety ta właśnie opowiastka najlepiej oddaje polski sposób myślenia na temat wielkiego formatu, również w reklamie.
Sprawdź podobne wpisy: