Wojenny PR odcina się od propagandy

Rosyjskie media zgodnie narzekają, że pomimo zwycięstwa militarnego nad Gruzją - na froncie public relations Rosja poniosła porażkę. Wszystko za sprawą agencji PR wynajętej przez Gruzinów. Bez względu na to, czy uznamy powyższą tezę za prawdziwą, faktem jest, że państwa niedemokratyczne, a nawet te rządzone przez dyktatorów coraz większą wagę przykładają do budowania swego wizerunku w oczach międzynarodowej opinii publicznej. Dla agencji public relations to szansa na zyskowne kontrakty, ale też ryzyko utraty wiarygodności w związku z posądzeniem o pracę propagandową.


Sprawdź podobne wpisy:

  • No related posts

Zostaw komentarz